Czym jest miłość i za co kochamy? Co decyduje o tym, że się w kimś zakochujemy?

W chrześcijaństwie miłość uznawana jest za najważniejszą cnotę i sens życia człowieka. Uważam, że jak najbardziej można się z tym zgodzić, bowiem nie ma na świecie piękniejszego uczucia niż miłość. Każdy z nas kogoś kocha. Rodziców, partnera, partnerkę, dzieci. Darzymy tym uczuciem przeróżne osoby.

Za co kochamy? Posłużę się w tym momencie słowami Paula Coelho, który powiedział, że „kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości”. Uważam, że to prawda. Nie ma żadnego powodu, dla którego kogoś kochamy. Zakochujemy się w osobie, a nie jej pasjach, wadach, czy zaletach. Kochamy kogoś bez względu na to, jaki jest, czy kim jest. Najpiękniejsza rzecz na świecie, to odwzajemniona miłość. Niestety czasem zdarza się tak, że osoba do której żywimy uczucia nie odwzajemnia naszej miłości.

„Miłość – to pierwsze słowo Boga, myśl pierwsza, jaka przemknęła mu przez mózg. Kiedy rzekł: – Niech się stanie Światło! – wtedy stała się Miłość. I wszystko, co stworzył, było doskonałe, i niczego już nie chciał przetwarzać”.
~ Knut Hamsun

Istnieją różne rodzaje miłości. Największą jaka istnieje jest jednak miłość Boga do nas – ludzi. Stworzył nas na swoje podobieństwo, więc dzięki Niemu możemy kochać. Obdarzył nas ogromną miłością. I choć czasem wydaje nam się, że Pan Bóg zrzuca na nasze barki zbyt wiele problemów i napotkamy zbyt wiele przeciwności losu, to jednak nie ma na świecie większej miłości niż ta, którą Pan Bóg nas obdarowuje. Kocha nas każdego dnia i życzy nam jak najlepiej. Nawet wtedy, kiedy odwracamy się od Niego i udajemy, że nie istnieje. On jednak gdzieś tam jest i czuwa nad nami, otaczając nas swoją opieką.

Drugą najpiękniejszą i największą miłością jest miłość do rodziców. To jedna z pierwszych miłości, z którymi mamy styczność. Kiedy jesteśmy dziećmi, nasi rodzice są dla nas największym możliwym autorytetem. Niestety często w nastoletnim okresie buntu zapominamy, że rodzice są ważną częścią naszego życia i nie traktujemy ich tak, jak by na to zasługiwali. Ze swojego doświadczenia mogę jednak powiedzieć, że kiedy dorastamy, nasze stosunki z rodzicami znacznie się poprawiają i przypominają nam się wszystkie sytuacje, kiedy rodzice mieli racje i kiedy powinniśmy byli słuchać ich rad.

Kiedy znajdujemy przyjaciół, okazuje się, że tych również można kochać. Braterską, bezinteresowną miłością. Martwimy się o nich i życzymy im jak najlepiej. Zawsze, kiedy jesteśmy potrzebni, służymy pomocą i dobrym słowem przy lampce dobrego wina. To ludzie, którzy mogą zadzwonić do nas w środku nocy, a my, choć zmęczeni i niewyspani, pojedziemy do nich w momencie, by spędzić z nimi chociaż chwilę i podtrzymać ich na duchu.

Dorastając zaczynamy sobie coraz bardziej zdawać sprawę, że w naszym sercu jest jeszcze wiele miejsca na miłość. Po jakimś czasie znajdujemy sobie życiowych partnerów, którzy towarzyszą nam u boku i za których „dalibyśmy się pokroić”. Odnajdujemy miłość we wszystkich wspólnych rzeczach. Podróżujemy razem, spędzamy czas, płaczemy, cieszymy się i po prostu jesteśmy. Na dobre i na złe.

„Miłość jest jak węgiel – kiedy płonie, parzy, kiedy zgaśnie, plami”.
~ Bolesław Szczęsny-Herbaczewski

Nie pozwalajmy miłości zgasnąć. Kochajmy się wzajemnie. Darzmy wszystkich szacunkiem. Pamiętajmy, że życie jest kruche i ludzie odchodzą. Nie traćmy czasu na kłótnie, kochajmy całym sercem. Bądźmy dla innych tacy, jacy byśmy chcieli, żeby inni byli dla nas. W życiu najważniejsza jest miłość. Pamiętajmy o tym.

Justyna Kubaszczyk
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter