/https://pixabay.com/pl//

Wpatrzeni w ekrany swoich telefonów, powoli przestajemy dostrzegać ludzi wokół nas.

Technologia ma jedno podstawowe zadanie – musi służyć człowiekowi, ułatwiając mu życie. Jak jednak wyznaczyć granicę i nie zgubić się w wirtualnym świecie?

Często, kiedy przemierzam miasto używając komunikacji miejskiej, dostrzegam ludzi, którzy nie widzą niczego poza ekranem swojego telefonu. To dość smutny widok, kiedy większość pasażerów nie jest nawet w stanie zaszczycić drugiego człowieka swoim spojrzeniem. Nie wspominam już o uśmiechu, ani tym bardziej o ustąpieniu miejsca osobom, które tego potrzebują. Dla wielu nie liczą się starsi ludzie, którzy ledwo stoją na spracowanych nogach, trzymając się kurczowo drążków, czy kobiety, które oprócz torby wypchanej zakupami, dźwigają również swój sporych rozmiarów ciążowy brzuszek. 

Duża część społeczeństwa siedzi na swoich miejscach, dzierżąc słuchawki w uszach i nie zważając na kogokolwiek innego. Zasłuchani... zapatrzeni w ekran nie widzimy świata.

Zawsze, kiedy widzę człowieka, który potrzebuje mojej pomocy, przypominam sobie czego nauczyła mnie moja mama. Kiedy byłam mała, zawsze powtarzała, że traktuje innych ludzi tak, jakby chciała, żeby ktoś traktował jej rodziców. I tą zasadą kieruję się również w swoim życiu. Ustępuję miejsca starszym osobom, kobietom w ciąży i wszystkim, którzy tego potrzebują. Moje serce nie pozwala mi również przejść obojętnie wobec ludzi, którzy potrzebują pomocy finansowej. I choć czasem wiem, że te pieniądze, które mam w portfelu, to jedyne fundusze, jakie posiadam – potrafię je oddać. Nawet, jeśli pojawia się myśl, że, być może nie zostaną przeznaczone na jedzenie.

I jestem z siebie dumna, że telefon nie przysłonił mi świata... że dostrzegam, czuję, nie jestem obojętna...

Ekran telefonu tworzy między nami bariery, które ciężko pokonać. Zamiast rozmawiać – piszemy. Zamiast nawiązywać znajomości – uciekamy w wirtualny świat. Boimy się odezwać do obcych ludzi "w realu", ale nie boimy się wirtualnie atakować ludzi po drugiej stronie łącza.

Odłóżmy czasem telefon na bok i spędźmy ze sobą trochę czasu. On bowiem nigdy się nie zatrzymuje – zawsze pędzi do przodu. Nagle może się okazać, że przegapiliśmy tak wiele ważnych chwil, bo byliśmy online. Niby żyjąc...

Justyna Kubaszczyk
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter