Reportaże

Kilka zdań, kilka myśli... daleka droga.
Lidia Sztwiertnia nie poszukuje świata – ona go stwarza. Te słowa chyba najbardziej charakteryzują artystkę, która na zaproszenie Katolickiego Gimnazjum i Liceum im. św. Melchiora Grodzieckiego w Cieszynie odwiedziła młodzież, zapraszając do wspólnej podróży pełnej brązu, oraz natchnienia, inspiracji, i uczuć, którymi przepełniona jest każda praca w jej artystycznym dorobku.
Uczestniczył w spotkaniu byłych więźniów obozu Auschwitz – Birkenau z Papieżem Franciszkiem… Stanął przed ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11… Walczył w kampanii wrześniowej… jest ostatnim żyjącym dowódcą pododdziału z pułków podhalańskich II Rzeczypospolitej Polskiej… Plut. pchor. 23 lutego Alojzy Fros - numer obozowy 136223, który 5 grudnia 2016 roku obchodził 100-lecie swoich urodzin – gościł w sali sesyjnej cieszyńskiego Ratusza.
Nie udaje, nie sili się na sztuczną kurtuazję, zawsze stara się być sobą - nie ważne czy stoi przed lustrem, czy przed drugim człowiekiem. Nie moralizuje. Mentorski ton zostawia innym. Ceni poczucie humoru, wygodne buty, muzykę i książki. Na co dzień pracuje z młodzieżą, niebawem swoją posługę rozpocznie także wśród nauczycieli Cieszyna. Ksiądz Tomasz Sroka to nowy Duszpasterz Nauczycieli Rejonu Cieszyńskiego.
Rozmawiamy o darach z WOŚP, pracy lekarza i powołaniu. O rzeczach najważniejszych i tych drobnych, najmniejszych, bez których nie może być mowy o szpitalnej codzienności. Ostrożnie, dotykam tematów trudnych, pytam o wizję własnej starości, i problem samotności. Podczas rozmowy mój rozmówca - dr n. med. Marcin Pecold, ordynator Oddziału Geriatrycznego Szpitala Śląskiego w Cieszynie - wypowiada słowa, które zakorzenią w mojej głowie na dłużej, obrazując przesłanie ludzi, którzy dzień po dniu tworzą to miejsce:  „chcielibyśmy dodawać życia do lat, a nie tylko lat do życia”. 
Kamienica bogata w wydarzenia, ludzi i starania o własne miejsce.
Ewangelicki Kościół Jezusowy w Cieszynie został liderem w głosowania internautów na Znak Dziedzictwa Europejskiego.
Jeszcze na chwilę przed rozpoczęciem Orszaku Trzech Króli w Cieszynie, zastanawiałam się w czym tkwi fenomen tego wyjątkowego wydarzenia i jak to możliwe, by z niewielkiej formy przeobraziło się ono w inicjatywę o tak znaczącym zasięgu? Odpowiedź poznałam chwilę później spoglądając na twarze mieszkańców i gości, zakryte szalikami, zaczerwienione mrozem i wiatrem...