W dniu dziesiątego września 2017 r. w Gietrzwałdzie odbyły się uroczystości stu czterdziestolecia objawień oraz pięćdziesięciolecia koronacji cudownego obrazu.

Gietrzwałd, to malownicza miejscowość leżąca w województwie warmińsko - mazurskim, między Olsztynem, a Ostródą, na granicy Warmii i Mazur. Akt lokacyjny Gietrzwałdu został wydany przez Warmińską Kapitułę Katedralną dziewiętnastego maja 1352 roku. Otrzymał go niejaki Dittrich, a może Ditter, zasadźca. Jak było w zwyczaju, nadał miejscowości nazwę swego imienia - Ditterswalde  lub Dietrichswalde. Znane są też spolszczone wersje Dzietrzwałd, Jetrzwałd. Nowa osada powstała na terenie pruskiego pola o nazwie Gudikus. Od XVI w. sławny stał się słynący  łaskami obraz  Matki Boskiej z Dzieciątkiem w typie Hodegetrii  nieznanego malarza znajdujący się w kościele. Różne dokumenty, głownie akta wizytacyjne, potwierdzają kult, jakim otaczany był obraz Matki Bożej. To on sprawił, że nad głową Madonny ułożono aureolę z dwunastu srebrnych gwiazd. Była to fundacja gietrzwałdzkich parafian z roku 1720. Ukazuje spod srebrzystej szaty twarz młodej kobiety  urzekającej urodą, ciepłem i spokojem. W górze dwaj aniołowie trzymają wstęgę z napisem w języku łacińskim, który w polskim tłumaczeniu oznacza : Witaj Królowo Nieba. Witaj Królowo Aniołów". Srebrna, wzorzysta szata Madonny, częściowo pozłacana, powstała w warsztacie olsztyńskiego złotnika Michała Bartolomowicza. Inny mistrz, Jan Geese, wykonał z tego samego kruszcu sukienkę Jezusa.  Przed wizerunkiem wypraszano wiele łask, o czym świadczą liczne wota. Modlili się przed nim pielgrzymi ze "świętej" Warmii i spoza jej granic. W XIX wieku wieś rozsławiły Objawienia Maryjne, które zapoczątkowały trwający do dziś intensywny ruch pielgrzymkowy. Dwudziestego siódmego czerwca 1877 roku trzynastoletnia Justyna Szafrańska, wracając do domu z matką zauważyła dziwną jasność bijącą ze starego klonu stojącego przy kościele. Z jej późniejszych opowieści wyłania się postać pięknej na biało ubranej kobiety o rozpuszczonych na ramiona włosach, wynurzającej się z potoków promieniejącego dookoła światła, otoczonej aniołami o złocistych skrzydłach. Napotkany po drodze proboszcz Augustyn Weichsel, zaciekawiony opowieścią Justyny zachęcił obie Szafrańskie, by zawróciły i z bliska przyjrzały się widokowi, od strony ogrodu plebani. Udali się tam wspólnie, ale tylko Justyna nadal widziała Piękną Panią w koronie obsypanej perłami, zasiadającą na złotym tronie. Następnego dnia zjawisko powtórzyło się również w porze modlitwy na Anioł Pański. Tym razem Piękna Pani tuliła do piersi Dzieciątko. Byli też aniołowie. Jedni trzymali koronę nad Jej głową, inni podawali berło. Dwudziestego dziewiątego czerwca, w święto Apostołów Piotra i Pawła, kolejną uczestniczką widzenia stała się dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie dziewczynki ujrzały Piękną Panią królującą na tronie, w otoczeniu aniołów, jaśniejącą niezwykłym blaskiem. Pierwszego lipca zachęcona przez proboszcza Szafrańska, choć inne źródła twierdzą, że była to jej inicjatywa, ośmieliła się zapytać Ją, kim jest. Usłyszały odpowiedź : "Jam jest Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta". Odtąd obie wizjonerki doświadczały codziennych objawień. W ich trakcie dowiedziały się, że pragnieniem Maryi jest, "aby codziennie odmawiały różaniec". Rozmowy między młodymi dziewczętami, a Królową Aniołów toczyły się po polsku (w gwarze warmińskiej), w języku, który pruska administracja metodycznie starała się usunąć z życia publicznego. To objawienie w Gietrzwałdzie rozbudziło nie tylko uczucia religijne, ale też patriotyczne, a Gietrzwałd stał się celem pielgrzymek z wszystkich zaborów. Szesnastego września zakończyły się trwające dwa i pół miesiąca Objawienia ( było ich sto sześćdziesiąt). Tydzień wcześniej Najświętsza Panna pobłogosławiła źródełko, do którego prowadzi dzisiaj Aleja Różańcowa. Z pobłogosławionego przez Matkę Bożą źródełka pielgrzymi od lat czerpią wodę, którą przynosiła ulgę cierpiącym i liczne uzdrowienia. Sam akt błogosławieństwa został uwieczniony figurą Niepokalanej Dziewicy w altance. Odchodząc Maryja pocieszała dziewczynki mówiąc ; "Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was". Rozgłos Objawień sprawił, że wreszcie stały się obiektem badań lokalnych władz kościelnych. Biskup warmiński, Filip Krementz, zwołał specjalną komisję teologów dla zbadania sprawy. Efektem skrupulatnych badań, prawie śledztwa, było sprawozdanie, które nad wyraz pozytywnie oceniło Szafrańską i Samulowską, a także sam przebieg i charakter wydarzeń. Protokół kończył się następującą konkluzją : " Ze wszystkich badań nabraliśmy przekonania, że objawienia w Gietrzwałdzie muszą mieć realną podstawę nadprzyrodzoną". Największe zasługi w upowszechnianiu przesłania Matki Bożej z Gietrzwałdu przypisać trzeba księdzu proboszczowi Augustynowi Weichslowi (1830-1909), który prawie czterdzieści duszpasterzował w Gietrzwałdzie. Wydarzenia gietrzwałdzkie przeżył bardzo głęboko, całą gorliwość kapłańską oddał na usługę pobożnych pątników, starał się wydarzenia pilnie obserwować. Ksiądz Weichsel wywodził się z rodziny niemieckiej, od lat zamieszkałej w Pieniężnie, ale wspierał Polaków w ich przywiązaniu do wiary i języka ojców. W czasie objawień opiekował się wizjonerkami. Skierował je do Domu św. Józefa w Pelplinie. Był kilka razy aresztowany, wytoczono mu procesy sądowe za propagowanie kultu maryjnego. W miejscu objawień postawiono kapliczkę z wizerunkiem Matki Boskiej. Z klonu zachował się tylko kawałek drewna, z którego wykonano krzyż. Objawieniom gietrzwałdzkim nadał szczególne znaczenie i związał je z sytuacją narodu polskiego błogosławiony kapucyn o. Honorat Koźmiński  z Zakroczymia (1829-1916). W swoich wystąpieniach podkreślał, że wydarzenia z 1877 roku są dowodem błogosławieństwa i łaski, nadanych Polakom. "Nigdy nie słyszano jeszcze, aby tak długo i tak przystępnie i do tego w sposób tak uroczysty ukazała się Matka Boża".

Dziesiątego września 1967 r. Prymas Polski, ks. kardynał Stefan Wyszyński, razem z ks. kardynałem Karolem Wojtyłą i ks. biskupem warmińskim Józefem Drzazgą wspólnie dokonali atu koronowania Cudownego Obrazu. Papież Paweł VI pozwalając na koronację ustanowił ósmego września świętem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w diecezji warmińskiej. Nadał także kościołowi tytuł bazyliki mniejszej. W 1977 roku,  dziesiątego września, dokładnie sto lat po objawieniach,  ks. biskup warmiński Józef Drzazga, na mocy dekretu Prymasa Polski i za pozwoleniem Stolicy Apostolskiej, wydał dekret zatwierdzający objawienia gietrzwałdzkie jako wiarygodne, nie sprzeciwiające się wierze i moralności chrześcijańskiej.Jest to jedyne zatwierdzone przez Kościół objawienie w Polsce. Od 1947 roku kustoszami sanktuarium są Księża Kanonicy Regularni Laterańscy. Dbają o rozwój sanktuarium i nieustannie zabiegają o promocję Gietrzwałdu za granicą naszego kraju. Z sanktuarium związane są od ponad stu lat siostry Katarzynki, ze zgromadzenia silnie osadzonego na Warmii (od 1571 r.) poprzez  osobę swej założycielki bł. Reginę Protmann. W Gietrzwałdzie zjawiły się w roku 1904 i prowadziły wybudowany w 1910 r. dom pielgrzyma. Opiekowały się one dziećmi pozwalając rodzicom skupić się na odbywanych rekolekcjach. Katarzynki, które łączą charyzmat kontemplacji  z aktywnością na polu charytatywnym przez dziesiątki lat były doskonałymi pielęgniarkami i opiekunkami dzieci i młodzieży żeńskiej. W czasie II wojny światowej doświadczyły wielu okrucieństw i obecnie toczy się proces beatyfikacyjny szesnaście sióstr zamordowanych na terenie Prus Wschodnich przez żołnierzy radzieckich. W czasach realnego socjalizmu w naszym kraju nie mogły kontynuować swej pracy w szpitalach, domach pomocy społecznej, a tym bardziej w szkołach. W III Rzeczypospolitej mogły siostry powrócić do większości form swego apostolstwa. Dzisiaj siostry katarzynki pełnią posługę przy gietrzwałdzkiej parafii, prowadząc Dom Rekolekcyjno- Formacyjny. Natomiast pracę przy obsłudze pielgrzymów podjęły niedawno przybyłe do sanktuarium Siostry Służki NMP, które to zgromadzenie zostało powołane do życia przez błogosławionego o. Honorata Koźmińskiego. Na zakończenie pragnę dodać, że najbardziej charakterystycznym symbolem Warmii, wyróżniającym ją spośród innych regionów Polski, jest niezliczona liczba kapliczek ( w samej Gminie Gietrzwałd stoi ich aż pięćdziesiąt pięć). Większość z nich pochodzi z przełomu XIX i XX wieku, na co wskazują umieszczane na chorągiewkach daty oraz neogotycka architektura. Kapliczki pełniły ważną funkcję sakralną, ale też świecką. Odbywały się przy nich nabożeństwa majowe Msze święte i inne ważne uroczystości. Kapliczki Gminy Gietrzwałd są świadectwem wiary i przywiązania do tradycji i jej pięknym świadectwem. Będąc w Gietrzwałdzie muszę stwierdzić, że jest to miejsce wymodlone przez pielgrzymów, godne odwiedzenia, choć mało znane w naszym kraju.

Tekst i foto: Marian Szpak
ZOBACZ FOTOREPORTAŻ
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter