Już po raz drugi odbył się Orszak Trzech Króli w Żywcu. Kolorowy korowód, z trzema królami na koniach, zabłockimi  „dziadami”, którzy strzelali z biczów, postaciami, nawiązującymi do historii miasta, młodzieżą i dziećmi, ubranymi w korony i śpiewającymi kolędy, przeszedł z kościoła św. Floriana  na żywiecki Rynek.

 W uroczystej Eucharystii w kościele pw. św. Floriana przewodniczył ks. biskup Roman Pindel, a wygłoszonej homilii zwrócił uwagę, że opowieść ewangeliczna o trzech Magach ze Wschodu jest typem tekstu, noszącym swoje precyzyjne określenie gatunkowe – itinerarium.  „Jakie jest nasze itinerarium?” – pytał  ks. biskup Roman, przypominając, że orszak królewski wyrusza dziś z Zabłocia, dawnej, mającej swoją własną historię części dzisiejszego Żywca. „Celem naszego orszaku jest Rynek z konkatedrą w samym Żywcu. Wyruszamy więc z dawnej podmiejskiej wsi, stanowiącej niegdyś miejsce drugorzędne, jeżeli nie pogardzane. Udajemy się do centrum dzisiejszego Żywca, okazałej fary, a dziś konkatedry, na Rynek, na którym niegdyś dokonywały się najważniejsze wydarzenia dla całej społeczności. „Gdy już ogłosimy narodziny Zbawiciela, oddamy Mu pokłon, gdy już wyśpiewamy naszą radość, możemy wracać do domu, zabierając koronę lub inna pamiątkę. Bo każdy może być dzisiaj królem, który odnalazł poszukiwane Dziecię, odnalazł to, co jest ważne dla naszej wiary. Każdy może udać się radośnie do szopy i do Dzieciątka. Każdy może znaleźć powód do radości, nie tylko dziś, dołączając się do orszaku, lecz głosząc zbawienie swoim życiem i słowem”.

W orszaku, który zgromadził kilka tysięcy mieszkańców Żywca, obok trzech króli reprezentujących trzy dzielnice żywieckie, szły całe rodziny. Nie zabrakło historycznych postaci upamiętniających 750. rocznicę powstania miasta. Orszak po kilkudziesięciu minutach dotarł do żywieckiego Rynku, gdzie królowie złożyli hołd oraz dary Świętej Rodzinie na głównej scenie. Powitał ich burmistrz Antoni Szlagor. Hołd złożyły także postaci historyczne związane z historią miasta nad Sołą i Koszarawą: Karol Stefan Habsburg z żoną Marią Teresą, Bożywój Skrzyński herbu „Łabędź”, król Jan Kazimierz, królowa Konstancja, Krzysztof Czarniecki, wójt Andrzej Komoniecki czy marszałek Józef Piłsudski. Na zakończenie marszu ks. biskup Roman Pindel udzielił zebranym apostolskiego błogosławieństwa.

Natomiast w Skoczowie Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami już po raz czwarty.



Trzej mędrcy, reprezentujący kontynenty, wyruszyli ze swymi orszakami z różnych miejsc. Wszyscy spotkali się na rynku, gdzie śpiewano kolędy. W skoczowskim Orszaku Trzech Króli uczestniczył Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą.

W swoim wystąpieniu wyraził nadzieję, że 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości przyczyni się do budowania polskiej wspólnoty. „Wielu z nas połączonych jest wartościami religijnymi, wyznania, wiary, ale wszyscy jesteśmy połączeni wielką wartością niepodległej Rzeczypospolitej, naszej polskiej, naszego państwa”.

Najmłodsi kolędnicy odebrali z rąk Pierwszej Damy nagrody za najlepsze wykonanie bożonarodzeniowych pieśni. Uczestnicy zatańczyli wspólnie poloneza do kolędy „Bóg się rodzi”. Uczestniczący w skoczowskim Orszaku Trzech Króli, ks. biskup Piotr Greger udzielił zebranym uroczystego błogosławieństwa.

Tekst: Marian Szpak
Foto: R. Karp, M. Szpak

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter