Po raz drugi w historii diecezji bielsko-żywieckiej kopię figurki „Matki Bożej zza drutów” z Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, będącej nagrodą za działalność ewangelizacyjną i apostolską, wręczono siódmego stycznia w Oświęcimiu.

Wydarzenie odbyło się z udziałem przedstawicieli władz powiatowych i miejskich oraz licznych gości. Laureatką „Nagrody św. Maksymiliana Marii Kolbego” została, znana elżbietanka, s. Jadwiga Urszula Wyrozumska, kierująca od lat Zespołem Teatralnym w Cieszynie, który każdego roku wystawia na scenie miejscowego teatru jasełka i sztuki pasyjne. Siostra Jadwiga była organizatorką prestiżowego wydarzenia Europassion 2016, jakie odbyło się w Cieszynie z udziałem zespołów teatralnych z całej Europy. W 2000 roku Zespół Teatralny pod kierownictwem s. Jadwigi został włączony do Europejskiej Wspólnoty Misterium Męki Pańskiej, gromadzącej elitarne zespoły, spotykające się corocznie w innym kraju europejskim.

Wśród nominowanych w tym roku, obok siostry Jadwigi, znaleźli się także: diecezjalny koordynator Odnowy w Duchu Świętym ks. Roman Berke, kanclerz kurii i były dyrektor bielskiego Jubileuszowego Centrum Caritas ks. Adam Bieniek, jedna z inicjatorek budowy kościoła na osiedlu w Oświęcimiu Stefania Bzibziak, katechetka Anna Greń z parafii w Brennej, dyrektor diecezjalnego radia „Anioł Beskidów” ks. Tadeusz Nowok, zaangażowany w Domowy Kościół i inicjator ewangelizacji w żywieckim kinie Emil Pawlik, dyrektor cieszyńskiego liceum katolickiego i organizator licznych sympozjów i oryginalnych rekolekcji ks. Tomasz Sroka oraz Józefa Wandzel z Lipnika, twórca parafialnych Kół Koronkowych. W  swym wystąpieniu ks. biskup Roman Pindel przypomniał, że wszystkie nominowane osoby można uznać za godnych naśladowców patrona nagrody pod względem zaangażowania ewangelizacyjnego i apostolskiego. Przywołał przy tym słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane w 1999 roku w Bydgoszczy o tym, że światu potrzeba Bożych szaleńców, którzy jak Chrystus, Wojciech, Stanisław, Maksymilian, będą mieli odwagę miłować i nie cofną się przed żadną ofiarą.

Podczas uroczystej  gali w Oświęcimskim Centrum Kultury wykład pt. „Pomoc duchowieństwa Ziemi Oświęcimskiej więźniom Auschwitz” zaprezentowała Teresa Wontor-Cichy z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Podczas obszernej prelekcji historyk przypomniała, że  do Auschwitz skierowano co najmniej 464 kapłanów, kleryków, zakonników oraz 35 sióstr zakonnych – z Polski, a także z innych krajów okupowanej Europy. Historyk opisała także, jak więźniowie Auschwitz próbowali zachowywać potajemnie praktyki religijne na terenie nazistowskiego obozu. Szczególną uwagę poświęciła przybliżeniu postaci księży i sióstr zakonnych z terenów ziemi oświęcimskiej, którzy z narażeniem życia nieśli pomoc więźniom obozu Auschwitz-Birkenau. Publiczność zobaczyła także spektakl „Mój syn, Maksymilian” Kazimierza Brauna w reżyserii Marcina Kwaśnego. W przedstawieniu wystąpili m.in. Halina Łabonarska, Łukasz Lewandowski, Dariusz Kowalski, Ksawery Szlenkier.

„Nagroda św. Maksymiliana Marii Kolbego” to kopia figurki „Matki Bożej zza drutów”. Oryginalna figurka maryjna znajduje się w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, w kaplicy „Matki Bożej zza drutów”. Figurka powstała w czasie II wojny światowej w KL Auschwitz. Wykonał ją na terenie obozu w 1940 roku więzień Bolesław Kupiec (nr 792). Był jednym z sześciu braci Kupców z Podhala, którzy za działalność konspiracyjną w ruchu oporu zostali aresztowani przez gestapo i osadzeni w KL Auschwitz. Twarz blisko dwudziestocentymetrowej figurki Matki Boskiej jest skupiona i smutna. Jej płaszcz z kapturem na plecach przypomina opończę, przepasana jest góralską krajką, a wieńcząca głowę gwiaździsta korona również zawiera motywy góralskie. Z dłoni Matki Boskiej spływają promienne łaski, wkomponowane w fałdy płaszcza. Figurka była dowodem wdzięczności dla ks. Władysława Grohsa, który niósł pomoc materialną osadzonym w obozie. Bolesław Kupiec wyrzeźbił ją z lipowego klocka. Wydrążył otwór i ukrył w środku gryps. Ksiądz Władysław Grohs, który odczytał umieszczony w figurce gryps dopiero w 1971 roku, w testamencie prosił, aby po jego śmierci przekazać figurkę „Matki Bożej zza drutów” do Niepokalanowa. Klasztor niepokalanowski z kolei przekazał figurkę do Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, gdyż uznał, że miejsce to jest dla „Matki Bożej zza drutów” najbardziej odpowiednie.

Tekst: Marian Szpak, Foto: R. Karp

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter