Jak każdego roku, od 25 lat, wolontariusze Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej spotykają się w okresie Wielkiej Nocy w kościele Salwatorianów pw. NMP Królowej Polski, gdzie znajduje się ich siedziba, by okazać swą radość ze Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Spotykają się lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, farmaceuci, psycholodzy, księża kapelani i inni posługujący w czynnościach niemedycznych oraz rodziny będące pod opieką hospicyjną, rodziny zmarłych, które były pod opieką Hospicjum św. Kamila, sponsorzy i sympatycy.

Świętowanie rozpoczęło się 5 kwietnia br od Eucharystii pod przewodnictwem ks. Józefa Figla SDS – Prowincjała Polskich Salwatorianów w koncelebrze  z posługującymi w parafii NMP Królowej Polski ks. Marcinem Żydzikiem SDS, Andrzejem Pacholikiem SDS, ks. Edwardem Laskiem i gościnnie ks. Grzegorzem Jabłonką SDS. W homilii, zebrani na modlitwie, usłyszeli słowa ks. Prowincjała: „Życie jest niezwykłym darem, o który trzeba zadbać do samego końca. I jako wolontariusze hospicyjni widzicie często, że  nie ma nadziei, aby człowiek pozostał z nami, ale otaczacie go miłością, ofiarujecie choremu swój czas, swoje „jestem obok ciebie”. Wypływa to z miłości do drugiego człowieka, ale i do Pana Boga, bo kto miłuje drugiego człowieka, ten miłuje samego Boga. Ta prawdziwa bliskość przy drugim człowieku wypływa ze zmartwychwstania, z nadziei życia. {…} Chcemy dziś podziękować Bogu, że dał nam nadzieję. Niechaj światło i blask wypływający z Grobu Pańskiego będzie waszym udziałem. Nawet w trudnych chwilach”.

Dziękując za wsparcie i za modlitwę dr Anna Byrczek – prezes zarządu Stowarzyszenia Hospicjum św. Kamila, odznaczona medalem Stolicy Apostolskiej „Dla Kościoła i Papieża”, zaprosiła wszystkich zebranych na  drugą część spotkania, na poczęstunek ze „święconym” przygotowanym w salce przy kościele. Jak przystało na Rodzinę Hospicyjną  wszyscy usiedli  przy wspólnym, pięknie nakrytym stole, aby poczęstować się jajeczkiem wielkanocnym, wysłuchać aktualnych ogłoszeń dr Anny Byrczek -  która przekazała ważne informacje dotyczące form działalności Hospicjum św. Kamila i zaprosiła obecnych do comiesięcznych spotkań modlitewnych w ostatnie czwartki miesiąca o godz.18.30.

Podczas serdecznych  rozmów, jakie toczyły się przy stole, wolontariuszka hospicyjna Teresa Antas opowiedziała, m.in. że w Hospicjum działa już kilkanaście lat i stwierdziła: „ta służba daje mi energię do życia. Opieka nad chorymi to dla mnie źródło radości, że mogę być potrzebna choremu i jego rodzinie. Ostatnio prawie przez rok opiekowałam się chorą śp Anielą. Przychodziłam do niej kiedy byłam  potrzebna. Nasza opieka polega na pielęgnowaniu chorego, którego karmimy, myjemy, przewijamy, ale najważniejsze jest być przy chorym i jego rodzinie. Bo kiedy w domu jest ciężko chory, to chora jest cała rodzina”. Słyszący te słowa mąż śp. Anieli z wielkim wzruszeniem dodał: „mam wielki dług wdzięczności wobec pani Teresy, dziękuję Bogu za to, że była tak blisko nas i zawsze wtedy, gdy była potrzebna. Bogu niech będą dzięki! zawołał - uściskawszy wolontariuszkę.

Będący na spotkaniu ks Prowincjał dodał: „Naszym założeniem, jako wspólnoty Salwatorianów, jest głoszenie Chrystusa wszelkimi sposobami, ponieważ nasz założyciel  ks. Franciszek Jordan powiadał, że jeżeli żyje na świecie choć jeden człowiek, który nie zna, lub nie kocha Chrystusa, który jest miłością, nie można spocząć. I należy Go głosić wszelkimi sposobami, również przez opiekę nad chorym. Dlatego ważna  jest działalność Hospicjum, bo w nim człowiek najbardziej dotyka bliskości i uzewnętrznia miłość wobec drugiego człowieka. A Hospicjum św. Kamila jest przykładowe, mogące być wzorem dla innych

Tekst i fotografie Urszula i Andrzej Omylińscy

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter