W dniu 3 czerwca br. odbyły się uroczystości w Skoczowie ku czci św. Jana Sarkandra. W czasie pielgrzymki wierni dziękowali Bogu za 80 lat życia i 55 lat posługi kapłańskiej bp. Tadeusza Rakoczego, który przewodniczył Mszy św. Z powodu intensywnych opadów deszczów drugi raz w historii pielgrzymek uroczystości nie dobywały się na Kaplicówce, lecz w parafialnym kościele, pw. św. Apostołów Piotra i Pawła.

Koncelebransami liturgii obok ks. biskupa Tadeusza byli ks. biskupi: Roman Pindel, Piotr Greger oraz kilkudziesięciu kapłanów diecezjalnych i zakonnych – było sześciu neoprezbiterów z diecezji bielsko-żywieckiej. Modlitwę wiernych czytały m.in. siostry zakonne w języku czeskim i niemieckim.

W wygłoszonej homilii ks. biskup Roman Pindel nawiązał do czytań niedzielnych, mówiących o sprzeciwie, cierpieniu i prześladowaniu, dotykającym tych, którzy uwierzyli i żyją według Ewangelii głoszonej w Kościele, że także dziś potrzeba w Polsce ludzi sumienia. „Sumienie zaś jest dawane każdemu człowiekowi. Niewierzący postępuje według sumienia, jakie posiada, a będzie sądzony z tego, w jaki sposób postępuje wobec głosu sumienia. Niekiedy wierzący zdumiewają się, jak wiele można zrobić dobrego z ludźmi niewierzącymi w Boga, którzy jednak postępują według sumienia”. Ma więc być pewny swojego rozeznania, ale także upewnić się, że głos jego sumienia brzmi tak, jak wskazania słowa Bożego i nauczania Kościoła. Ten sam Duch Święty prowadzi przecież i Kościół daje się słyszeć w sumieniu wierzącego. Gdy jednak sumienie pojedynczego wierzącego podpowiada co innego niż przykazania czy nauczanie Kościoła, trzeba tym uważniej wsłuchać się w Objawienie dane całemu Kościołowi. Równocześnie trzeba zatroszczyć się o stan swojego sumienia. W sprawach dla nas nowych, w ocenie skomplikowanych działań medycznych czy ekonomicznych, konieczna będzie konsultacja z wiarygodnym znawcą zagadnień bioetycznych czy katolickiej nauki społecznej”. Ksiądz biskup Roman przestrzegał, wobec głosu sumienia człowiek może zachować się lekceważąco lub wręcz zuchwale, nie licząc się zupełnie z nim, postępując w sposób podły, krzywdząc, kłamiąc, zdradzając najbliższych”. „Mimo deklarowanej wiary i praktykowanej religijności, spotykamy tyle razy postawy chwiejne, brak oporu wobec ewidentnego zła, agresję, zazdrość, bierność czy narzekanie, że to świat i inni są źli. Deklarowana wiara i praktyki religijne mogą iść w parze z lekceważeniem czy odrzucaniem głosu sumienia, z czasem także głosu Kościoła współczesnego”. „To On przychodzi w umocnieniu nawet słabego człowieka, któremu po ludzku brakuje odwagi, by stanąć po stronie pokrzywdzonego człowieka, czy przeciwstawić się układowi”. „Tylko uczniowie Jezusa, napełnieni Duchem Świętym, są w stanie żyć według sumienia” – powiedział na zakończenie ks. biskup Roman.

Msza święta w skoczowskim kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, podczas której proszono Boga, by przykład św. Jana Sarkandra umacniał w ludzkich przeciwnościach, była także dziękczynną za 55 lat posługi kapłańskiej  ks. biskupa seniora Tadeusza Rakoczego, obchodzącego w tym roku 80. rocznicę swych urodzin. Ksiądz biskup senior Tadeusz usłyszał słowa życzeń od przedstawicieli rodzin, duchowieństwa i osób konsekrowanych, a także samorządowców. Dziękując za wypowiedziane słowa, modlitwę i życzliwość,  ks. biskup Tadeusz przywołał „wielką celebrę eucharystyczną” z Janem Pawłem II na Kaplicówce, gdy 22 maja 1995 roku odbyła się Msza św. dziękczynna za wyniesienie na ołtarze Jana Sarkandra. „I pomyśleć, że ten święty skoczowianin został nam dany za patrona i orędownika. Ufamy, że wciąż spogląda w naszą stronę, interesuje się naszymi sprawami, wyprasza potrzebne łaski i chroni przed złem. Muszę wyznać, że w czasie mego pasterzowania, a także po jego oficjalnym zakończeniu czułem i czuję opiekę i troskę tego świętego. Dziś, razem z wami, serdecznie Mu za to dziękuję” -  powiedział ks. biskup Tadeusz.

Po Mszy  świętej,  odmówiono litanię do św. Jana Sarkandra, a ks. biskup Tadeusz udzielił uroczystego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Podczas odpustowych uroczystości i diecezjalnej pielgrzymki do Skoczowa, medal „Benemerenti” za zasługi w dziele misyjnym, przyznany przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji, z rąk  ks. biskupa Romana Pindla otrzymała świecka misjonarka, Zofia Kusy. Ksiądz Janusz Talik, diecezjalny referent ds. misji, przypomniał w laudacji, że wyróżniona katechetka stworzyła podstawy duszpasterstwa dzieci w wielu diecezjach misyjnych. „Opracowała preparat, który uratował setki dzieci z niedożywienia. Niesie pomoc medyczną, wykorzystując wszystkie dostępne, domowe sposoby. Uczy matki, jak zapewnić dzieciom przeżycie i wychowanie. Powiedziała, że powołanie misyjne uważa za najpiękniejszy dar Boga, a każde uratowane dziecko za największą zapłatę na ziemi” - powiedział ks. Janusz.  Zofia Kusy jest starszą siostrą ks. biskupa Tadeusza Kusego franciszkanina -biskupa diecezji Kaga-Bandoro w Republice Środkowoafrykańskiej. Obecnie Zofia Kusy, pomaga  matkom, dzieciom i całym rodzinom w Teresina – brazylijskiej metropolii w północno-wschodniej części tego południowoamerykańskiego kraju.

Wśród uczestników diecezjalnej pielgrzymki,  znaleźli się m.in. przedstawiciele władz Skoczowa, powiatu cieszyńskiego, województwa śląskiego oraz parlamentarzyści i przedstawiciele rządu. W uroczystościach uczestniczyli wierni w strojach mieszczan żywieckich, górali śląskich i żywieckich, górnicy, strażacy, poczty sztandarowe organizacji religijnych i społecznych.

Tekst i foto: Marian Szpak

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter