Wchodzenie w związki, w których nie czujemy się bezpiecznie nie ma większego sensu. Bezpieczeństwo jest kolejną rzeczą po akceptacji, która w naszej relacji liczy się wyjątkowo bardzo.


Samo pojęcie bezpieczeństwa możemy rozumieć różnie. Kiedy spytałam o to kilka różnych osób, ich wypowiedzi znacznie się od siebie różniły, choć sprowadzały się do tego samego - bezpieczeństwo jest w związku obowiązkowe.

Dla jednych bezpieczeństwo to przede wszystkim stabilna sytuacja finansowa, w której nie trzeba martwić się o to, by mieć co zjeść lub, gdzie mieszkać. To właśnie ci ludzie wymagają od swojego partnera, żeby miał stabilną pracę i potrafił utrzymać swoją rodzinę. Zależy im, żeby partner był odpowiedzialny i w razie straty pracy, potrafił natychmiast znaleźć kolejną, tak by nie pozbawić rodziny przychodów i nie popaść w długi. Nie ma nic złego w oczekiwaniu takiej stabilności, wręcz przeciwnie. Takie oczekiwania mają ludzie dojrzali, którzy zdają sobie sprawę z tego, że życie jest przewrotne, a niektórzy ludzie... leniwi. Absolutnie nie chodzi o to, by druga połówka zarabiała ogromne pieniądze, ale o to by potrafiła nimi odpowiedzialnie gospodarować. To jest właśnie klucz do dojrzałej, udanej relacji. Nieodpowiedzialna rozrzutność może nas przyciągać, kiedy jesteśmy w wieku nastoletnim. Jako dorośli wymagamy jednak od swoich partnerów czegoś więcej.

Część osób odpowiedziała mi, że przez bezpieczeństwo rozumieją fakt, że nie muszą obawiać się, że w razie potrzeby partner nie będzie w stanie ich obronić i ucieknie z podkulonym ogonem w przeciwną stronę. To również ważna sprawa, bo choć przemoc jest zła, to zdarzają się w naszym życiu sytuacje, których jedynym wyjściem jest obrona.

Wiele osób jednak stwierdziło, że w bezpieczeństwie najważniejsze jest to, by mieć świadomość, że zawsze możemy polegać na swojej drugiej połówce. Dla większości to właśnie był klucz do udanego związku, bo w momencie, kiedy wiemy, że możemy polegać na drugiej osobie - nie jest z naszym związkiem tak źle.

Okazuje się, że w rzeczywistości często zdarza się, że ludzie nie mogą polegać na swoich partnerach. To znaczy, że nie dostają od związku jednej z najważniejszych rzeczy, czyli właśnie bezpieczeństwa, o którym mowa.

"Kiedy szczęście, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie drugiej osoby jest dla ciebie tak samo (lub bardziej) ważne jak twoje własne, wtedy możesz powiedzieć, że kochasz tę osobę".~ Harry Stack Sullivan

Czy można być szczęśliwym w związku, w którym nie czujemy się bezpiecznie?  Oczywiście, że można, ale szczęście to będzie tak samo ulotne jak cała relacja. Prędzej czy później zniknie i zostawi po sobie tylko gorzkie rozczarowanie.

Pozostanie tylko pytanie, czy warto było?


Pozostałe teksty z serii:

Słowo na A

Justyna Kubaszczyk
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter