Nieustannie zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Robimy to od najmłodszych lat. Zaczynamy wtedy, kiedy rodzi się w nas ciekawość. Zapewne świat budzi w nas zainteresowanie jeszcze zanim rozpoczniemy próbować wypowiadać słowa. „Dlaczego?” jest jednym z podstawowych pytań w filozofii. Zapewne zadawał je już Tales z Miletu, ale także i inni przed nim. Dzieci próbując dociec prawdy, pojmują świat podobnie jak pierwsi myśliciele. Zadają to pytanie w stosunku do całego świata i jego elementów. Tak samo czynili starożytni filozofowie zanim wyodrębniono pierwsze dziedziny nauki.

Czas płynie. Z czasem znajdujemy odpowiedzi na podstawowe pytania. Odkrywamy, że do słowa „dlaczego” zawsze możemy coś dodać. Dlaczego dziś na obiad jest fasolka? Dlaczego spadają liście? Można mnożyć bez końca. Odpowiedzi dostarcza nam zdobyta z czasem wiedza oraz doświadczenie. W wieku dwunastu lat człowiek zaczyna myśleć abstrakcyjnie. Pojmuje różne zjawiska społeczne, ekonomiczne, matematyczne, przestrzenne itp. Pojawiają się również pierwsze myśli dotyczące sprawiedliwości oraz prawdy.

Im jesteśmy starsi, tym mniej odpowiedzi znajdujemy. Dochodzimy do pytań, na które współczesna nauka nie znalazła wyjaśnień albo myśl ludzka nie dostarczyła nam rozwiązań, które by nas satysfakcjonowały. Wszakże pojawienie się teorii, czy paradygmatów nie daje nam rękojmi poznania lub dotarcia do odpowiedzi zgodnej choćby z faktami. Wtedy musimy się oprzeć na własnym przekonaniu bądź wierze co do słuszności danego rozwiązania.

Każdy dojdzie w swoim życiu do pytań, które naznaczone są jego doświadczeniem życiowym. Oscar Wilde bezsprzecznie ma rację, że „doświadczenie to nazwa jaką nadajemy swoim błędom”. Uzupełniłbym tą tezę również stwierdzeniem, że nasze doświadczenie to także błędy tych, którzy nas otaczają. Nie można przecież utrzymywać, że to co nas spotyka tylko sami sobie czynimy. Kiedy spotka nas coś złego, w człowieku zaczynają się kłębić rozmaite pytania. Dlaczego Ja? Dlaczego spotyka nas zło? Dlaczego Bóg na to pozwolił? Nie sposób znaleźć odpowiedzi na te pytania, zwłaszcza kiedy osąd jest zmącony przez negatywne emocje. W zależności od tego jakim się jest człowiekiem, prawdy poszukuje się w innym źródle.

Dobrym przykładem człowieka szukającego prawdy w wierze jest biblijny Hiob, który jest doświadczany przez życie w każdy możliwy sposób. Traci: majątek, zdrowie, dzieci oraz dach nad głową. Wszystko to dzieje się by przekonać się, czy Hiob jest wierny Bogu. Idealnie z tą sytuacją współgrają słowa Leonarda Da Vinci: „Doświadczenie dowiodło, że kto nigdy nie ufa, będzie oszukany”. Hiob nie dał się zwieść, gdyż przez cały czas pokładał ufność w Panu. Ponadto po tych wszystkich nieszczęściach Bóg wszystko mu wynagrodził. Był to znak, że czuwała nad Hiobem Opatrzność Boża. Aby znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego, często przyjdzie człowiekowi oprzeć na wierze i zaufaniu. Z kolei doświadczenie pokazuje, że poznajemy rozwiązania dopiero po czasie. Wtedy to możemy patrzeć na wszystko z dystansem, gdyż emocje opadną. Niestety na niektóre pytania nie znajdziemy nigdy odpowiedzi.

P. Czerkowski
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter