W miniony weekend zmieniliśmy godziny na naszych zegarkach. Wpływ tej zmiany będzie raczej krótkotrwały, ale jej potrzebę na stałe wpisano do kalendarza. A co z większymi zmianami w ludzkiej naturze? Najczęściej obiecujemy sobie metamorfozy w czasie Nowego Roku. A to schudniemy chociaż pięć kilogramów albo dajmy na to zaczniemy oszczędzać. Z realizacją tych obietnic składanych przy wystrzale fajerwerków bywa bardzo różnie. Częściej podchodzimy do nich z przymrużeniem oka, traktując takie zobowiązania jako rodzaj swoistej tradycji. Natomiast w okresie Wielkiego Postu nasze postanowienia mają charakter terminowy, lecz traktujemy je zdecydowanie poważniej. Przez te czterdzieści dni próbujemy zmierzyć się ze swoimi słabościami. Chcemy choćby czasowo odrzucić część z ziemskich przyjemności. Wszystko to zaczynając od posypania głowy popiołem na znak pokuty i nawrócenia.

A kiedy dochodzi do trwałych zmian w człowieku? Staje się tak wówczas, kiedy człowiek doświadcza czegoś z czym wcześniej nie miał do czynienia (zazwyczaj to jakieś trudne przeżycie), bądź na skutek poznania prawdy na jakiś temat. Zmiany te jednak nie są odczuwane od razu. Czasem z nimi walczymy próbując zmierzyć się z nieuniknionym. A czy człowiek może się zmienić tak sam z siebie? Czy może posłuchać rad życzliwych mu ludzi? W końcu, czy może stać się lepszy? Nie jest to niemożliwe, albowiem człowiek posługuje się wolną wolą. Czy jednak ta wolna wola jest jedynym czynnikiem determinującym nasze wybory? Czy jest coś więcej?

Często dla usprawiedliwienia czyjegoś postępowania mówimy: „A bo on to ma po ojcu.”, bądź „Jego babcia też tak robiła.” itp. W ten sposób nie tylko akceptujemy czyjeś wybory – lepsze, gorsze. Dopuszczamy też do siebie myśl, że wolna wola jest w jakiś sposób ograniczona. Skoro zachowanie naszych przodków ma nas jakiś wpływ, to oczywistym jest, że nasze postępowanie może pociągać za sobą skutki w zachowaniu naszego potomstwa. Doświadczenie życiowe niejednego z nas pozwala dojść do wniosku, że te wpływy nie są bez znaczenia. Ileż to razy zarzekaliśmy się, że nie będziemy postępować jak właśni rodzice, by za kilkanaście lat wejść w te same buty? Bywa tak, że do takich wniosków dochodzimy dopiero po latach.

Nie ułatwiają nam sprawy co raz to nowsze odkrycia naukowe z zakresu genetyki. Co rusz czytamy, że za takie, a takie zachowanie w człowieku odpowiada dany gen. W komórkach ludzkich zapisanych jest wiele tajemnic, które powodują, że człowiek może zachowywać się w określony sposób. Istnieją dowody na to, że pewne kwestie potrafi regulować gen, a nie środowisko, bądź czynniki kulturowe.

Na marginesie istnieje jeszcze jedno nurtujące mnie zjawisko związane z determinacją ludzkich zachowań poprzez zapisy w kodzie DNA. Prawie 30% ciąży bliźniaczych dotyka Zespół znikającego bliźniaka. Z medycznego punktu widzenia jest to powikłanie po ciąży mnogiej, które polega na obumarciu jednego z płodów. Zdarza się, że w czasie tego powikłania jedno z dzieci wchłania w jakimś stopniu ciało drugiego dziecka. Z egzystencjalnego punktu widzenia oczywiste wydaje się być, że jedno z dzieci wtedy umiera. Jednakże, czy wchłonięcie pozostałości ciała nie determinuje zachowań zapisanych w kodzie DNA pozostałego przy życiu bliźniaka? Część z tych dzieci rodzi się bowiem z podwójnym kodem DNA. Być może na to pytanie odpowie ktoś mający większą wiedzę na temat genetyki ode mnie.

W korespondencji ze swym przyjacielem filozofem poruszyłem już kiedyś omawianą tu kwestię, a więc jej uzupełnione wnioski przytoczę tu jeszcze raz. Otóż uważam, że choć geny oraz zachowanie naszych najbliższych mają niewątpliwy wpływ na każdą jednostkę ludzką, to przypisywanie im wiodącej roli w życiu człowieka jest zgodą na smutną, niewolniczą egzystencję. Możemy wyzwolić się z pod jarzma tych ograniczeń, gdyż Bóg – Stwórca obdarzył nas wolną wolą. Wolna wola jest oznaką nieograniczonej miłości Boga do człowieka. Gdybyśmy jej nie mieli, nie mielibyśmy zdolności wyboru – w tym wyboru Boga. To Bóg stworzył dla nas program zmiany na całe życie.

Wygląda on tak:

1) Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną.
2) Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno.
3) Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4) Czcij ojca swego i matkę swoją.
5) Nie zabijaj.
6) Nie cudzołóż.
7) Nie kradnij.
8) Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9) Nie pożądaj żony bliźniego twego,
10) Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

To bardzo trudny program, przy którym niejeden z nas potknie się lub zapomni jeszcze częściej niż w przypadku restrykcyjnej diety. Część z nas zwątpi także w ten program odrzucając możliwość potknięcia się człowieka, co jest naturalną konsekwencją dokonywania niektórych z ludzkich wyborów.

Paweł Czerkowski
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter