27 września br. w kościele św. Trójcy w Cieszynie w ramach obchodów 400 – lecia męczeńskiej śmierci św. Melchiora Grodzieckiego młodzież i absolwenci Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego imienia tegoż Świętego, przy wsparciu kolegów z Liceum im. Osuchowskiego w Cieszynie, wystawili spektakl zatytułowany „…słaby jest ten, co godzi się z klęską…”. Duszą tego przedsięwzięcia, autorką scenariusza oraz reżyserem spektaklu poświęconego świętemu z Cieszyna była pani Agata Ogórek, nauczycielka języka polskiego w KLO oraz LO im. Antoniego Osuchowskiego.

Była to jedna z wielu imprez przeprowadzonych w roku okrągłej rocznicy śmierci św. Melchiora. Temat wydawać by się mogło mało interesujący dla współczesnego odbiorcy, o czym świadczy choćby mała frekwencja na organizowanych wykładach melchiorowskich. Jednak piątkowa impreza bez wątpienia była imprezą szczególną, niepowtarzalną i ogromnie pouczającą. W czym rzecz? Myślę, że odpowiedzi na to pytanie należy upatrywać w mistrzowskim wyczuciu Pani Agaty Ogórek, która potrafiła opowiedzieć o czymś z przeszłości dzisiejszym językiem. I chodzi tu nie tylko o słowa, ale o sposób przedstawienia, o całą ciekawą i mądrą konwencję tego spektaklu. Benedykt XVI często podkreślał rolę racjonalności w przekazywaniu Dobrej Nowiny dzisiejszemu światu, szczególnie młodemu człowiekowi. Racjonalność to mimo wszystko dość ekskluzywna cecha polegająca między innymi na byciu zrozumiałym dla konkretnego odbiorcy. Tej cechy nie zabrakło dzisiejszemu przedstawieniu a Pani Reżyser stała się niedościgłym wzorem jej realizacji.

Adaptacja scenariusza podkreśliła ponadczasowość i uniwersalność najważniejszych wartości- wiary i wierności zasadom. W czasach, w których tak wszechobecnie panuje konsumpcjonizm, konkurencja, kiedy coraz mocniej zarysowuje się egoizm i roszczeniowość jednostek, odwołanie się do tak fundamentalnych zasad może być objawem odwagi. Warto było jednak podjąć to ryzyko i przypomnieć, czym w naszym życiu jest, dla wielu czym może być obecność Boga, którą wyraźnie było czuć we wzruszeniu widzów i aktorów. Spektakl był nie tylko historią życia i męczeńskiej śmierci Melchiora Grodzieckiego, przede wszystkim było to piękne świadectwo wiary przekazane poprzez wrażliwość młodych artystów.

Młodzi artyści ukazali postać świętego sprzed czterech setek lat nie tylko „przepuszczając” jego odczucia, stany emocjonalne przez siebie, ale też zapraszając skutecznie do współprzeżywania zgromadzoną widownię. Stan emocjonalny aktorów miał odbicie w reakcjach widzów, co jest najlepszą recenzją tegoż wydarzenia. Wszyscy zgromadzeni w kościele dosłownie zanurzyli się w przedstawianej historii. Obserwując zarówno aktorów, jak i widzów odnosiło się wrażenie, że wszyscy tworzą to wydarzenie. Zarówno na scenie, jak i w ławkach w głębi kościoła z jednakowym skupieniem chłonięto każde słowo, każdy dźwięk dochodzący spod ołtarza. Umiejętnie stworzona kompilacja poezji z pięknie wykonaną przez….. oprawą muzyczną podkreśliły nastrój melancholii, wzruszenia.
Z całą pewnością było to wydarzenie artystyczne. I z całą pewnością warte powtórzenia.


Andrzej Kozubski, ksiądz

Joanna Litwin, aktorka

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter