/fot. pixabay/

Chcę ci coś pokazać. Może uświadomić, to co już wiesz. A może tylko przypomnieć. O tak wielu rzeczach przecież zapominamy goniąc w codziennym pędzie. Gotowy?
  • Wycisz to, co wokół ciebie. Skup na moment swoją uwagę.
  • Weź do ręki kartkę i długopis.
  • Odpowiedz na jedno moje pytanie – CO/KTO W TWOIM ŻYCIU LICZY SIĘ NAJBARDZIEJ?
  • Napisałeś? Twoja kartka już nie jest pusta?
Nie wiem, jaki ślad zostawił na twojej kartce długopis, jakie myśli na niej zapisałeś... ale jeśli jest wśród nich:

Kochana osoba? Rodzina?

Kiedy ostatni raz powiedziałeś, że kochasz - pomimo różnic, kłótni, cichych dni? Przecież wiesz, że to z nich składa się nasza codzienność.
Nie zmienisz tego. Kiedyś sam się przekonasz, że słowa, co w złości padły - nie znaczą nic. Bo w złości nie jedno się powie. Niejedno zawini. Ty też krzykiem formujesz swój świat, choć świata "poza" już nie widzisz. No powiedz – Istniałbyś bez niej? Bez obecności? Bez jej dotyku, radości, śmiechu?

Chciałbyś takiego świata? Spójrz na nią. Masz ją. Kochaj. Niech o tym wie, każdego dnia. Przecież napisałeś, że jest dla ciebie najważniejsza!

Zdrowie...?

A co robisz, żeby o nie zadbać? Jak chronisz to, co dla ciebie ważne? Wciąż tkwisz w pracy, która cię stresuje, której nie lubisz, w której ktoś cię poniża, sprawia że czujesz się gorszy, niedoceniany, przemęczony? W której dzień pracy trwa nawet w weekendy i po godzinach? W której „nie zasługujesz” na urlop. W której nie możesz sobie pozwolić na to, by odchorować grypę?
W której szef to tyran, a jego zły humor trawi cię od środka. Zatruwa twoich bliskich? Sprawia, że poziom stresu sięga czarnym myślom? Że odbija się na twoich trzewiach? Że trudno o sen, o pełny oddech?
A może wybrałeś nie takie studia, nie taką drogę, nie takie cele. I tkwisz w nich – smutny po uszy. Udręczony po czubki butów – zajadając swój smutny świat.

Jak dbasz o swoje zdrowie? Jak je chronisz, skoro jest dla ciebie tak ważne?

Przyjaźń?

To dlaczego zapominasz, że ona też potrzebuje uwagi, że niezauważona – więdnie. Marnieje? Sam przecież wiesz, że czasami wystarczy tak niewiele, by sprawić, by czyjś dzień był lepszy. By ktoś poczuł się zauważony, doceniony. By nie był sam ze swoim błędem, szczęściem, rozpaczą, złością. By nie czuł się wykorzystany, potrzebny tylko od święta. Od wielkiej potrzeby.
Przecież napisałeś, że przyjaźń jest dla ciebie najważniejsza! Że raz dane słowo liczy się na zawsze. Że prawda, lojalność i szczerość… to ty. 

Gdzie jesteś dzisiaj przyjacielu? 

BÓG?

Po kimś, po czymś? Zawsze na końcu? Po ratunek? Po wczasach, po pracy, po zdrowiu? Po "na wszelki wypadek"? Po ostatnią deskę ratunku? 

A ty, co napisałeś na swojej kartce?

 

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter