Warto wiedzieć, że jeśli już spotkamy się z taką sytuacją, to jako pełnoprawni obywatele mamy obowiązek zawiadomienia odpowiednich organów. To nic nie kosztuje, a dla samego zwierzaka może okazać się zbawienne i uratować mu życie. Zdarza się, że w takiej sytuacji wiele osób nie reaguje. W rozmowie z "Gwiazdką", wolontariuszka z Ogólnopolskiego Ruchu Obrony Zwierząt "SOS Animals" wyjaśniała, że choć ludzie bardzo chętnie informują odpowiednie organy o podejrzeniu, że w okolicy może znajdować się np. bezdomny pies - bardzo często zdarza się, że ludzie nie reagują, w efekcie czego na pomoc jest już za późno. Sama działalność "SOS Animals" działa na zasadzie organizacji, która zajmuje się pomocą bezdomnym i pokrzywdzonym zwierzętom...

Kiedy nadchodzi zima - w schroniskach praca wre. Nadejście zimy to szczególnie trudny okres dla wszystkich schronisk. W tym czasie, pracownicy ocieplają budy specjalnymi materiałami, gromadzą zapasy oraz podejmują wszelkie inne kroki, które zapewnią zwierzętom jak najlepsze warunki. Tylko w samym cieszyńskim schronisku "Azyl", każdego roku trafia do placówki około 500 bezdomnych psów! Schronisko zapewnia opiekę średnio 300 psom. Około 200 psiaków ponownie znajduje "drugi" dom.  Pomimo doskonałych warunków jakie oferuje schronisko, miłością oraz rzetelna opieką - jaką pracownicy obdarzają wszystkie zwierzęta - do pełni szczęścia zwierzak potrzebuje domu z prawdziwego zdarzenia. Warto pamiętać, że do schroniska zabierane są psy bezdomne, błąkające się po terenie, po uprzednim zgłoszeniu interwencji przez Policję, Straż Miejską lub Urząd Gminy.

Jeśli zobaczymy na ulicy błąkające się zwierzę - reagujmy, spróbujmy zrobić pierwszy krok, gdyż na kolejny może być już za późno.

Patryk Staroń