- Jeszcze wczoraj z koleżankami martwiłyśmy się o pogodę, a co za tym idzie o frekwencję. Na całe szczęście słońce dopisało. Ludzi pojawiło się wielu. Nie prędzej niż przed południem zapisało się najwięcej osób na pieczenie pizzy. Chyba ostatecznie zdecydowali się przybyć dzięki polepszającej się pogodzie – opowiada nam jedna z organizatorek Joanna Czerkowska.
Frekwencja przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorek. O ilości przybyłych osób mogą świadczyć rzędy samochodów koło willi. Na przybyłych gości czekało wiele atrakcji, które odbyły się dzięki współpracy lokalnych podmiotów. Sporym zainteresowaniem cieszyły się dwa kolorowe kucyki należące do Państwa Szymanek, które przewoziły na swych grzbietach dzieci. Dzieci mogły skorzystać również z atrakcji jakie oferowały im sympatyczne animatorki Magdalena Chybiorz oraz Bożena Foltyn, które malowały dzieciom twarze, dmuchały balony, a na sam koniec zabrały najmłodszych w świat baniek mydlanych. Pojawił się również pluszowy miś Teddy Eddie z Pracowni Językowej w Cieszynie, który bardzo chętnie bawił się z dziećmi jak również pozował do rodzinnych fotografii.

W organizację imprezy chętnie zaangażował się Hufiec Ziemi Cieszyńskiej. Kreatywności harcerzy nie było końca. Dzieci mogły wziąć udział w zabawach z chustą oraz zrobić sobie odlew twarzy lub ręki z gipsu. Główną atrakcją jaką przygotowali harcerze był pokaz tresury psów. Opowiedziano o tym jak pies powinien się zachowywać oraz czego zwierze nie lubi.

O godzinie 15.00 na parę chwil Dębowiec zamienił się w stolicę pizzy Neapol. Dzieci wraz ze swymi rodzicami mogli skomponować wymarzony wypiek, który potem trafił do pieca. Po wypieczeniu młodzi kucharze mogli delektować się smakiem włoskiego specjału. Emocje podgrzała również trenerka zumby Sylwia Czyż.  W rytm muzyki zaprosiła wszystkich milusińskich do ćwiczeń. Zaczęło się radośnie. Nieskomplikowane układy do utworu: „The Gummy Bear Song” zmieniły się we wspaniałą zabawę, do której dołączyły także mamy. Natomiast fryzjerki z salonu PRESTIŻ w Cieszynie zamieniały dziewczynki w prawdziwe księżniczki. To za ich sprawą powstawały kolorowe warkoczyki będące ozdobą każdej młodej damy.

Dzieci radośnie bawiły się na terenie Słonecznej Willi. Skakały po przyrządach do wspinaczki dla dzieci. Zaglądały do wnętrza wieloryba, z którego można było zjechać po zjeżdżalni. W tym czasie dorośli mogli znaleźć coś dla siebie. Do organizacji pikniku dołączyło się biuro regionalne Oriflame z Cieszyna, które przeprowadziło loterię z nagrodami. Dodatkowo panie mogły szczegółowo wypytać konsultantki o tajniki utrzymywania pięknego wyglądu. Co więcej mogły liczyć na zabieg pielęgnacyjny dłoni. Ze swoim stanowiskiem pojawiła się również Szkoła Rodzenia CUD NARODZIN z Goleszowa, która we współpracy z Bawialnią organizuje również Drugą Letnią Szkołę Rodzenia. - Bawialnia zawsze robi wszystko aby wspierać rodzinne formy aktywności. Tak aby rodziny wspólnie spędzały czas. Teraz gdy pogoda sprzyja to piknik jest dobrym pomysłem. – podkreśla pomysłodawczyni pikniku Joanna Bierska z Bawialni.

- Najważniejsze, że uczestnicy są zadowoleni. W przyszłości znowu coś zorganizujemy. Pojawimy się na dożynkach w Goleszowie pod koniec sierpnia – opowiada o planach Bawialni jej założyciela Anna Babik.

Paweł Czerkowski

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter