Wspomnienia z pielgrzymki po Podkarpaciu chcę zakończyć wizytą w przemyskim kościele karmelitów bosych p w. Świętej Teresy z Avila.

Późnorenesansowy XVII-wieczny zespół klasztorny karmelitów bosych i kościół pw. św. Teresy z Avila, usytuowany na wzgórzu, jako jedna z najwyżej położonych przemyskich świątyń, obok Zamku Kazimierzowskiego dominuje w panoramie starej, prawobrzeżnej części miasta. Obok katedry, uważany za najsłynniejszy kościół Przemyśla. Zespół budynków klasztornych został wybudowany w latach 1620-1630 w stylu późnego renesansu dla Prowincji Polskiej zakonu karmelitów bosych z fundacji Marcina Krasickiego – wojewody podolskiego, starosty przemyskiego i właściciela Krasiczyna. W 1784 roku na mocy dekretów cesarza Józefa II przemyski karmel został zlikwidowany, a zakonnicy wysłani do klasztoru w Zagórzu. Opuszczony zespół klasztorny za zgodą władz zaborczych został przejęty przez grekokatolików. Od tego czasu służył jako katedra greckokatolickiej archidiecezji przemyskiej. Grekokatolicy dokonali wielu zmian w wyglądzie świątyni, usuwając m.in. czarny marmurowy ołtarz główny, zamalowując freski, niszcząc tablicę fundacyjną, a także łacińskie inskrypcje na fasadzie głównej i herb Marcina Krasickiego. Jednocześnie dodali nowe elementy, bizantyjskie - ikonostas, figury patronów Rusi, nową drewnianą kopułę w miejsce barokowej sygnaturki oraz wolno stojącą dzwonnicę.  W 1946 roku, po aresztowaniach greckokatolickich biskupów i likwidacji struktur Kościoła greckokatolickiego w Polsce, do kościoła po stu sześćdziesięciu dwóch latach powrócili karmelici, choć władze komunistyczne znacznie utrudniały korzystanie z obiektów klasztornych.

Od 1991 kościół miał pełnić ponownie funkcję katedry greckokatolickiej na dziesięcioletni letni okres przejściowy, aż do czasu gdy grekokatolicy wybudują nową, własną świątynię. Jednakże na skutek zdecydowanego sprzeciwu parafian do tego nie doszło. Ostatecznie papież Jan Paweł II wizytując Przemyśl w 1991 roku przekazał grekokatolikom pojezuicki kościół garnizonowy p w. Najświętszego Serca Pana Jezusa (w kościele tym, już od 1957 roku obok nabożeństw w rycie łacińskim odprawiano również msze w obrządku wschodnim). Od 1996 roku kościół św. Teresy stał się kościołem garnizonowym, a kościół pojezuicki katedrą archidiecezji przemysko-warszawskiej Kościoła katolickiego obrządku bizantyńsko-ukraińskiego jako Sobór św. Jana Chrzciciela. W latach 90. XX wieku kościół przeszedł gruntowny remont, w wyniku którego usunięto XIX-wieczne przebudowy (m in. w 1996 zdemontowano drewnianą, a stylową bizantyjską kopułę), częściowo odsłonięto zamalowane freski oraz przywrócono pierwotny wygląd fasady z łacińskimi sentencjami z początku XVII stulecia. Wewnątrz świątyni interesujący wystrój: m.in. oryginalna barokowa ambona w kształcie Łodzi Piotrowej z figurami apostołów Piotra i Pawła (II połowa XVIII w.), portale z czarnego marmuru (XVII w.), rokokowe ołtarze boczne (posągi ołtarza Matki Boskiej Szkaplerznej stanowią przerzut z kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Buczaczu, stiukowa dekoracja na sklepieniach. Nieliczne zachowane freski na sklepieniach i ścianach zakrystii nawiązują do popularnych w kręgach karmelitańskich wątków teologii mistycznej; m.in. św. Eliasz na górze Karmel, wizerunki świętych: Teresy, Apolonii oraz Tekli. Liczne tablice pamiątkowe poświęcone: jednostkom wojskowym stacjonującym niegdyś w Przemyślu, żołnierzom polskim poległym i pomordowanym w okresie II wojny światowej oraz cywilnym ofiarom ludobójstwa OUN /UPA na Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej. W 2007 roku władze krakowskiej prowincji zakonu ze względu na rozkwit klasztoru utworzyły Postulat w Przemyślu.

Na zakończenie cyklu artykułów wspomnieniowych pielgrzymki do pięknych rejonach Podkarpacia, pragnę dodać, że gdzie byliśmy spotkaliśmy się z wielką życzliwością i miłym przyjęciem. Zwiedzając wiele obiektów sakralnych jak i zamków w tym rejonie mogę śmiało powiedzieć, że piękna jest nasza Ojczyzna tylko wielka szkoda, że tak mało znana. Zapraszam wszystkich czytelników Gwiazdki Cieszyńskiej do zwiedzenia w tego urokliwego zakątka naszej Ojczyzny, a spotkacie się z otwartymi sercami jej mieszkańców.

Tekst i foto: Marian Szpak
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter