W  dniu 14 kwietnia 2022 br. w bielskiej katedrze ks. biskup Piotr Greger koncelebrował Mszę świętą Wieczerzy Pańskiej rozpoczynającej  Triduum Paschalne wraz z księżmi katedralnymi na czele ks. Antonim Młoczkiem -proboszczem katedry.

W wygłoszonym słowie Bożym ks. biskup Piotr powiedział: „Po dwóch latach ograniczeń pandemicznych, mamy okazję w pełni doświadczyć tego faktu. Niech ta prawda, stanowiąca syntezę wieczora Wielkiego Czwartku przekroczy granice naszego kraju i dotrze także tam, gdzie to życie jest w bestialski sposób zabijane. Wieczór Wielkiego Czwartku rodzi niepowtarzalny klimat, ma swoją specyfikę, niezwykły urok. To czas sprawowania Ostatniej Wieczerzy poprzedzającej noc Jezusowego wydania i godzinę Jego przejścia z tego świata do Ojca. To w tym czasie Jezus ustanowił Eucharystię, sakramentalne kapłaństwo i ogłosił przykazanie miłości nazywając je nowym. W Wieczerniku wszystko się zaczęło. To tam Jezus wziął do rąk chleb, połamał, i to samo nakazał nam czynić: To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę (1 Kor 11, 24). Biorąc do rąk chleb i trzymając kielich z winem ogarnął całą historię świata i dzieje ludzkości. W duchu wiary przekraczamy dziś progi bielskiej katedry, aby wydarzenie Wieczernika nie tylko wspominać czy podziwiać, ale nade wszystko być uczestnikami Jezusowego stołu Eucharystii. Klasycznym przykładem chleba będącego znakiem błogosławieństwa jest manna. Podczas wędrówki na pustyni Izraelici zaczęli narzekać, że są głodni, a w ich sercach zrodziła się tęsknota za żywnością, którą mieli na co dzień w Egipcie (por. Wj 16, 2-3). Wówczas Pan Bóg zapowiedział, że da im chleb z nieba (por. Wj 16, 4). Nie był to zwykły chleb, do którego Hebrajczycy byli dotychczas przyzwyczajeni. Kiedy ten chleb pojawił się po raz pierwszy na pustyni, Izraelici, chcąc go zebrać, zawołali man hu?, czyli: co to jest? (Wj 16, 15). Dopiero Mojżesz im wytłumaczył, że to jest chleb, który Bóg daje im z nieba. Dlatego też Izraelici nazwali ten chleb man, czyli co (stąd pochodzi manna jako spolszczona forma tego słowa). Śledząc szczegóły zapisane w księdze Wyjścia na temat manny, nie sposób nie zauważyć, jak ten starotestamentowy chleb z nieba stał się zapowiedzią Chleba Życia danego przez Chrystusa w wieczór Wielkiego Czwartku. Po pierwsze, manna była chlebem z nieba, a Pan Jezus też przychodzi na świat z nieba i przyjmuje ludzkie ciało, aby być Bogiem z nami. Równie ważnym potwierdzeniem spełnienia oczekiwań żydowskich odnośnie do nowej manny w Eucharystii są słowa Jezusowej Modlitwy Pańskiej, gdzie słowo chleb pojawia się tylko jeden raz: chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj (Mt 6, 11; Łk 11, 3)”.

Na zakończenie ks. biskup Piotr powiedział:  „Uczestnicząc w Eucharystii, jesteśmy ludźmi chleba powszedniego i eucharystycznego. Tego uczy nas wielkoczwartkowe wydarzenie Wieczernika. Tu jest początek bogatej historii eucharystycznej obecności Jezusa. Przystępując do Komunii świętej stajemy się świątynią Bożej obecności; nasze serca stają się żywym tabernakulum. To jest lekcja Ostatniej Wieczerzy, aby pełni Bożej łaski móc pochylić się nad drugim człowiekiem i w postawie służby dokonać obmycia jego nóg”.

Trochę przypomnienia o liturgii Wielkiego Czwartku: Podczas mszy w trakcie hymnu Chwała na wysokości biją wszystkie dzwony w świątyni. Po zakończeniu śpiewu dzwony i organy milkną (mogą być jednak nadal używane dla podtrzymania śpiewu). Dzwonki aż do rozpoczęcia Chwała na wysokości nocnej Mszy Wigilii Paschalnej są zastąpione przez kołatki. W kościołach odbywa się obrzęd obmycia nóg dwunastu osobom, czyli tzw. „Mandatum”. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej konsekruje się dostateczną ilość komunikantów, aby wystarczyły na dzień obecny i następny. Po modlitwie po Komunii następuje zazwyczaj wręczenie kwiatów i upominków kapłanom. Po zakończeniu Wieczerzy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy adoracji, zwanej ciemnicą (na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy), gdzie adoruje się go do późnych godzin nocnych i przez cały Wielki Piątek.  Po zakończeniu liturgii obnaża się ołtarz, zdejmując świece, mszał, krzyż i obrus. Gest ten symbolizuje koniec wieczerzy, odarcie Chrystusa z szat oraz opuszczenia Go przez bliskich. Sam ołtarz bowiem jest symbolem Chrystusa.

Tekst i foto: Marian Szpak























 

 

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter