Wzorem lat ubiegłych Stowarzyszenie Akademia Seniora w Bielsku-Białej zorganizowało dla swoich słuchaczy pięciodniową, autokarową  wyprawę turystyczno-krajoznawczą. Tym razem, główna organizatorka - Karina Wojciechowska wybrała jako miejsce wycieczki - Dolny Śląsk a dokładnie okolice Karpacza w Karkonoszach. Dzięki wyjątkowej lokalizacji obiektu rekreacyjno-wypoczynkowego „Złoty Potok” w Karpaczu – w samym sercu Karkonoszy, w którym nocowaliśmy, oraz sprzyjającej pogodzie, mieliśmy zapewniony komfort i dogodny dostęp do wielu atrakcji.

Program wycieczki był bogaty i ciekawy. Pierwsze wyjątkowe miejsce, które zwiedziliśmy był zamek Książ. Ta najpiękniejsza dolnośląska, majestatyczna budowla wywarła na nas duże wrażenie, swym bajkowym położeniem w centrum Parku Krajobrazowego – zróżnicowaną architekturą, wydrążonymi podziemiami, mauzoleum, parkiem, fascynującą historią - szczególnie księżnej Daisy i obiektami w pobliżu zamku. Wielkim wyzwaniem  dla seniorów było zdobycie Śnieżki (1603 m npm) – najwyższego szczytu Karkonoszy. Rozpoczęliśmy od wjazdu kolejką na Kopę na 1400 m npm skąd trawersem, granitową ścieżką , weszliśmy na wierzchołek góry. Zejście przewidziano szlakiem niebieskim do schroniska „Akademicka Strzecha” a dalej do malowniczo położonego, nad Małym Stawem, schroniska „Samotnia” aby następnie, wygodną ścieżką granitową, zejść w dół do ewangelickiej świątyni Wang, gdzie przewodnik przybliżył nam jej historię.

Każdego dnia zwiedzaliśmy okoliczne obiekty i turystyczne atrakcje. Byliśmy w Kowarach w sztolni „Liczyrzepa” dawnej kopalni uranu, w starym schronisku „Szwajcarka”. Zwiedzaliśmy piękne zamki m.in. pałac „Łomnica” w Kotlinie Jeleniogórskiej. Wielką atrakcją dla nas było zwiedzenie Gór Sokolich, gdzie trenowali m.in. nasi himalaiści, ze stromym wejściem na platformę widokową, skąd podziwialiśmy rozległy krajobraz Kotliny Jeleniogórskiej. Przewodnicy zaprowadzili nas także do Kolorowych Jeziorek Janowickich – skarbów ziemi kamiennogórskiej – w pobliże jezior żółtego, purpurowego, błękitnego - to dawne eksploatacyjne wyrobiska kopalniane łupków pirytu, siarczanu miedzi, żelaza, znajdujące się na wysokości 730 m npm. W Szklarskiej Porębie weszliśmy w baśniowy klimat wąwozu Kamieńczyka z jego pionowo wznoszącymi się skalnymi ścianami i szumem spadającej wody, najwyższego wodospadu w polskich Karkonoszach, znajdującego się na wysokości 843 m npm, spadającego trójstopniową kaskadą o wysokości 27 m.

To niezapomniany widok! W pobliskich Piechowicach poznaliśmy sposób powstawania ozdobnych kryształów w Hucie Szkła Kryształowego „Julia”. Obserwowaliśmy jak  pracownicy huty dmuchając, formułują gorącą masę szklaną, wyczarowując kryształowe  piękności, potem szlifowane i zdobione. Cały proces technologiczny, z jego ciekawostkami, przybliżał nam  przewodnik tego hutniczego zakładu. W Karpaczu zwiedzaliśmy Muzeum Minerałów z Polski i świata zlokalizowanew podziemiu Restauracji „Dwór Liczyrzepy”. Ekspozycja prezentuje kryształy górskie, malachity, diamenty, szafiry, złoto, lapis lazuli i inne minerały. Wiele radości sprawiła nam okazja do nabycia wyrobów jubilerskich wykonanych na bazie oglądanych minerałów. Był też czas na grilowanie przy ognisku. Radosne śpiewy i humorystyczne opowieści trwały wtedy do późnych godzin wieczornych.

Podczas drogi powrotnej, odwiedziliśmy najpiękniejsze arboretum na Dolnym Śląsku w Wojsławicach, które jest Ogrodem Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. To akurat był czas  kwitnących zjawiskowo rododendronów ale i innych pięknych, unikalnych, roślin, krzewów i drzew. Tutaj również udało się zaopatrzyć w pamiątkowe rzadkie rośliny. Sprawny przejazd zapewniła nam firma autokarowa „SKI BUS” z Buczkowic dzięki czemu wszędzie zdążyliśmy wygodnie i na czas. Podczas rozmowy uczestniczka wycieczki  Anna Krzak stwierdziła: „Wielkim przeżyciem dla mnie było zobaczenie Karkonoszy,  zaciekawił mnie szczyt Śnieżki z obserwatorium meteorologicznym a szczególnie widoczna zmiana poszycia na niewielkim odcinku od lasu, po krzewy i na końcu zupełnie bez roślin, same kamienie na wierzchołku góry […].  Z uczestnictwa w tej wycieczce jestem bardzo zadowolona,  przeżywam ją pozytywnie, bardzo mocno i każdemu mogę ją polecić”. Natomiast  Małgorzata Leśniowska dodała… „Zaskoczeniem dla mnie były skałki w Górach Sokolich, nigdy tam nie byłam, zresztą ani w Górach Sowich ani w Rudawach Janowickich. To była dla mnie wielka atrakcja. Równie mocno zaaferowała mnie praca w Hucie Szkła przy produkcji kryształów. Widziałam pracowników huty dmuchających w szkło i nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jaka to  ciężka i trudna praca, biorąc do ręki jakiś przedmiot z  kryształu. Tego doświadczenia nie zapomnę. Chcę również podkreślić niezwykłą wiedzę i sprawność pani Małgosi - przewodniczki sudeckiej, prowadzącej naszą wycieczkę, która jest w tym terenie, w tej ziemi, zakochana. Przekazywała nam wiele informacji i szczegółów, których w żadnym przewodniku nie znajdę”.

Zadowolenia z wycieczki w Karkonosze, nie krył też Korneliusz Hajok stwierdzając: ”Mogę organizatorów pochwalić za udane przedsięwzięcia. Głównie z powodu tak ciekawego programu zdecydowaliśmy się na tę wyprawę w Sudety mimo, że ten rejon znamy, byliśmy tu już z żoną kilka razy i co było możliwe, to zwiedzaliśmy. Ale przy wyjeździe indywidualnym nie wszystko można zobaczyć np. pałace, zamki. Jeziorek też nie znaliśmy”.

Kolejny wyjazd już za nami. Pełni wrażeń wróciliśmy do naszych codzienności, z wdzięcznością wspominając organizatorów wycieczki, którzy dołożyli wszelkich starań, aby ta wiosenna eskapada wniosła w nasze życie ciekawe doświadczenia, nową wiedzę, radość, dobry humor, niezapomniane przeżycia i wiele sympatycznych znajomości.
Z niecierpliwością będziemy czekać na kolejną wyprawę.

Tekst i fotografie Urszula i Andrzej Omylińscy

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter